Nowy Resident Evil ma dziś dwa oblicza: wydany już Resident Evil Requiem i zapowiedziany na 2027 rok remake Resident Evil Veronica. Ja patrzę na to tak: jeśli chcesz wiedzieć, co jest faktycznie nowe w serii, trzeba oddzielić aktualną premierę od tego, co dopiero nadchodzi. Poniżej rozkładam to na czynniki pierwsze, bez plotek i bez mylenia kolejnych odsłon.
Najważniejsze fakty o nowej części serii
- Resident Evil Requiem to najnowsza wydana główna odsłona serii i dziewiąty rozdział głównej linii.
- Resident Evil Veronica to świeżo zapowiedziany remake Code: Veronica, planowany na 2027 rok.
- Requiem łączy perspektywę pierwszo- i trzecioosobową oraz wraca do Raccoon City.
- Veronica ma trafić na PS5, Xbox Series X|S, Switch 2 i PC.
- Jeśli chcesz grać teraz, najważniejszy jest Requiem. Jeśli czekasz na przyszłość serii, obserwuj Veronicę.
Co dziś naprawdę oznacza nowa część Resident Evil
W 2026 roku nie ma jednej odpowiedzi na pytanie o nowy rozdział serii, bo Capcom jednocześnie domknął premierę Requiem i ujawnił kolejną dużą produkcję na horyzoncie. To ważne rozróżnienie, bo jedna gra jest już pełnoprawnym elementem katalogu, a druga dopiero ustawia oczekiwania fanów.
Seria wciąż jest gigantem. Mówimy o marce, która przekroczyła 201 milionów sprzedanych egzemplarzy, więc Capcom może pozwolić sobie na dwie ścieżki rozwoju naraz: nowe historie i odświeżanie klasyków. Dla gracza oznacza to jedno, więcej wyboru, ale też więcej okazji do pomyłek, jeśli ktoś wrzuca do jednego worka premierę, remake i plotki z forów.
| Tytuł | Status | Co już wiadomo | Dlaczego to ważne |
|---|---|---|---|
| Resident Evil Requiem | Wydany | Dziewiąta główna część, premiera 27 lutego 2026, nowa bohaterka, powrót do Raccoon City | To obecny punkt odniesienia dla całej serii |
| Resident Evil Veronica | Zapowiedziany | Remake Code: Veronica, premiera planowana na 2027 rok, nowa oprawa i przebudowana historia | To najświeższa zapowiedź kolejnej dużej odsłony |
To rozróżnienie jest ważne, bo sposób grania w obu przypadkach jest inny. I właśnie przez to Requiem warto traktować nie jako powtórkę, tylko jako nowy punkt wejścia.
Resident Evil Requiem stawia na nowy punkt wejścia
Requiem nie wygląda jak kosmetyczne odświeżenie starej formuły. To pełnoprawna, główna część serii, oparta na nowej bohaterce, Grace Ashcroft, i osadzona w miejscu, które dla fanów ma ciężar większy niż zwykła lokacja. Raccoon City nie jest tu przypadkowym tłem. To powrót do źródła całego chaosu, czyli miejsca, od którego zaczyna się większość skojarzeń z Resident Evil.
Najciekawsze jest jednak to, że gra daje dwa style zabawy. Możesz podejść do niej z perspektywy pierwszoosobowej albo trzecioosobowej, co zmienia tempo i odbiór grozy. Dla mnie to sensowny ruch, bo ta seria od lat żyje na styku dwóch oczekiwań, jedni chcą pełniejszego zanurzenia, drudzy wolą większą czytelność walki i orientacji w przestrzeni.
- Nowa bohaterka sprawia, że gra nie wymaga znajomości całej kroniki serii.
- Raccoon City daje fanom natychmiastowe poczucie ciągłości z klasyką.
- Dwie perspektywy pozwalają dopasować styl gry do własnych preferencji.
- Silny nacisk na survival horror przypomina, że to wciąż gra o napięciu, a nie tylko o strzelaniu.
W praktyce Requiem jest więc dobrą odpowiedzią dla dwóch grup naraz, starych fanów i osób, które chcą wejść w serię bez odrabiania kilkunastu poprzednich części. Ta mieszanka świeżości i ciągłości prowadzi prosto do pytania, czym właściwie będzie druga głośna zapowiedź Capcomu.

Resident Evil Veronica to remake z jasnym celem
Resident Evil Veronica nie jest zupełnie nową historią, tylko remake’em Code: Veronica, czyli jednej z najważniejszych starszych odsłon marki. To istotna różnica. Nie dostajemy tu kolejnego numerowanego sequelu, lecz próbę opowiedzenia znanej fabuły od nowa, w nowoczesnej oprawie i z bardziej współczesnym tempem narracji.
Najbardziej konkretne informacje są już potwierdzone. Premiera ma nastąpić w 2027 roku, a gra ma trafić na PS5, Xbox Series X|S, Nintendo Switch 2 i PC. Całość powstaje na RE Engine, więc można spodziewać się wysokiej jakości modeli, oświetlenia i animacji, czyli dokładnie tego, czego od remaku oczekuje dzisiejszy gracz.
To ważny sygnał z dwóch powodów. Po pierwsze, Capcom nie traktuje remake’ów jak zapchajdziurę, tylko jak pełnoprawny filar marki. Po drugie, taka forma jest świetna dla osób, które chcą poznać dawną historię bez walki ze starą grafiką i archaicznym sterowaniem.
- Dla fanów klasyki to szansa na powrót do jednej z bardziej kultowych historii serii.
- Dla nowych graczy to lepsza brama wejścia niż uruchamianie oryginału sprzed lat.
- Dla serii to sposób na utrzymanie zainteresowania między większymi premierami.
Ta różnica sprawia, że warto porównać ją z Requiem bez marketingowego szumu. Dzięki temu łatwiej ocenić, na co czekać, a co już realnie grać.
Którą odsłonę brać pod uwagę, jeśli chcesz zacząć dziś
Gdy ktoś pyta mnie, od czego zacząć przy nowej fali Resident Evil, odpowiadam prosto: najpierw zdecyduj, czy chcesz grać teraz, czy czekać na kolejną premierę. To wydaje się banalne, ale oszczędza rozczarowania, bo Requiem i Veronica spełniają zupełnie inne potrzeby.
| Jeśli zależy ci na | Najlepszy wybór | Dlaczego |
|---|---|---|
| Najświeższej grze do ogrania od razu | Resident Evil Requiem | To pełna, aktualna odsłona z nową bohaterką i nowym punktem ciężkości fabuły |
| Powrocie do klasycznego wątku w nowej oprawie | Resident Evil Veronica | To remake, więc zachowa rozpoznawalny trzon, ale podany w nowoczesnej formie |
| Najłatwiejszym wejściu do modern Resident Evil | Requiem, RE7 albo RE4 Remake | Te gry najlepiej pokazują współczesny rytm serii i jej aktualny design |
Moim zdaniem najrozsądniej traktować Requiem jako główną odpowiedź na pytanie o nową część serii, a Veronicę jako ważną zapowiedź przyszłości. Jeśli jednak chcesz w pełni zrozumieć, dlaczego ten kierunek działa, warto przypomnieć sobie wcześniejsze gry, które zbudowały obecny styl marki.
W które wcześniejsze części warto wejść przed kolejnym rozdziałem
Nie każdy musi nadrabiać całą serię po kolei. Ja zwykle polecam kilka konkretnych tytułów, bo lepiej pokazują różne oblicza Resident Evil niż przypadkowa kolejność z listy premier. To też najprostszy sposób, by nie wyrobić sobie fałszywego obrazu serii tylko na podstawie jednej odsłony.
| Gra | Po co ją ograć | Dla kogo |
|---|---|---|
| Resident Evil 7 biohazard | Najczystszy współczesny survival horror, mocna klaustrofobia i świetne budowanie napięcia | Dla osób, które chcą zrozumieć nowoczesny kierunek serii |
| Resident Evil Village | Łączy grozę z większą skalą i płynniej rozwija wątki zapoczątkowane w RE7 | Dla graczy, którzy wolą bardziej zróżnicowaną strukturę |
| Resident Evil 4 Remake | Bardzo dopracowany balans walki, zarządzania zasobami i tempa akcji | Dla tych, którzy chcą najbardziej „gładkiego” wejścia w serię |
| Resident Evil 2 Remake | Wzorcowy przykład napięcia, ograniczonych zasobów i klasycznego survival horroru | Dla fanów bardziej tradycyjnego klimatu |
Jeśli miałbym wskazać tylko jedną, wybrałbym RE7 jako najlepszy most do współczesnego Resident Evil. Jeśli dwie, dołożyłbym Village, bo razem pokazują, jak seria balansuje między horrorem i bardziej widowiskową akcją. To najbezpieczniejszy sposób, by wejść w serię bez nadbudowywania sobie fałszywych oczekiwań.
Co to oznacza dla fanów serii w 2026 roku
Najprościej: teraz nie trzeba zgadywać, co jest „tym nowym Resident Evil”. Wiadomo już, że Requiem jest aktualnym, wydanym rozdziałem, a Veronica to następny duży ruch Capcomu. Dla gracza oznacza to wygodną sytuację, bo można albo nadrobić świeżą premierę, albo spokojnie czekać na remake klasyka bez gonienia niepotwierdzonych przecieków.
Gdybym miał doradzić jedną rzecz, powiedziałbym tak: najpierw sprawdź Requiem, jeśli chcesz być na bieżąco z serią, a potem obserwuj Veronicę jako projekt, który może bardzo dobrze zagrać na nostalgii, ale nie będzie wymagał znajomości całej historii marki. To dobry moment, żeby wrócić do Resident Evil, bo seria jednocześnie idzie naprzód i porządkuje własne dziedzictwo. W praktyce to właśnie dlatego temat nowej części jest dziś tak interesujący.
Jeśli chcesz, mogę też przygotować drugi tekst w tym samym stylu, ale już pod konkretny kierunek: „od czego zacząć serię Resident Evil”, „najlepsza kolejność grania” albo „czy warto czekać na remake Code: Veronica”.
