Morskie Lwy

Już błękitne noce płyną.
Jak szalupy pośród fal.
Karaiby z tego słyną,
Że piraci koszą szmal.

Poserfować już się nie da.
Jard jak mila długi jest.
Do wyboru każdy ma,
Długie życie albo śmierć.

I kostucha gdy zapuka.
Do wyblakłych szarych drzwi.
To każdego tam odszuka,
Kto o mydle właśnie śni.

Ci co w kuflu dno już mają,
głowy w dół im opadają
Ręce nogi są już miękkie
i padają na zakręcie.

Trupia czaszka nam powiewa
Czarna flaga w słońcu lśni
wielkie działo z przodu stoi
jakiś okręt w dali drwi

Teraz będzie nasza uczta.
Nasz kapitan głośno grzmi
Skarby płyną tuż przed nami
Hej załoga moje psy

I abordaż nam się udał,
złoto, skarby nasze są.
Teraz majtek głośno śpiewa
My jesteśmy Morskie Lwy.

Dodaj komentarz