Miesięczne archiwum: Marzec 2011

Risen 2 vs TES 5, czyli…

Trochę historii…

Starsi stażem gracze pewnie pamiętają „stare czasy”, które zaraz przypomnimy, jak dzisiejszy dzień. Pięć lat temu na świat wyszły dwa wielce oczekiwane i z hukiem zapowiadane tytuły popularnych serii gier komputerowych RPG – The Elder Scrolls IV: Oblivion i Gothic 3. Niby zupełnie różne gry, ale tak często porównywane. Od obu oczekiwano naprawdę wiele i każda z nich pewną część oczekujących w pewnym stopniu zawiodła.

Czwarty TES wyszedł wiosną 2006. Uwielbiony przez recenzentów zdobył tytuły najlepszej gry roku i niemało pieniędzy dla producenta. Jednak w pewnych kręgach gra została przyjęta średnio – liniowa fabuła, amatorski dubbing. Jednak ogólnie Obliviona uznano za grę udaną.

Bliższy Risenowi, Gothic 3 ukazał się jesienią tego samego roku co Oblivion. Pokładano w nim wielkie nadzieje, szczególnie w Europie. Pozytywne zapowiedzi tylko zachęcały graczy do składania preorderów. W efekcie otrzymaliśmy grę szpecącą portfolio Piranha Bytes – ale zgarnęła nie jedną „dziesiątkę”.

Ogólnie rzecz biorąc, obie gry są do siebie całkiem podobne. Obie wyszły w tym samym roku, obie wprowadziły zupełnie nową jakość, głównie grafiki, do swojej serii. Obie także były zarówno uwielbiane jak i nienawidzone. Tak różne, a tak podobne.

Ale co to ma wspólnego z Risen 2?

Zaraz się tego dowiesz. Teraz znów troszkę o „obcej grze”. Twórcy Obliviona ogłosili całkiem niedawno kontynuację – piątą część. Gra zwana Skyrim ma mieć lepszą technologię, lepszy świat – ogólnie ma być lepsza. Mają się pojawić też różne nowinki w świecie gier The Elder Scrolls, jak cała akcja w skutej lodem krainie czy porządny system dialogów. Gra zapowiada się bardzo ciekawie, a premierę wyznaczono na 11 listopada, czyli jesień 2011.

W lutym Deep Silver ogłosił kontynuację gry Risen. O tymże tytule moglibyśmy rozpisywać się stronami, w końcu o tej grze piszemy. Jednak nie ma to większego sensu, bo wszystko o niej znajdziecie w naszych zasobach. Wystarczy, dla równowagi, powiedzieć, że ma przynieść ona również zmiany – cała akcja w gorących pirackich klimatach czy nowy system animacji. Data premiery nie jest jeszcze znana.

Zaczynasz rozumieć już sens tego artykułu?

Jeśli uznalibyśmy Risena za Gothica 4, co robi wiele osób, okazałoby się, że R2, tak jak Skyrim, jest „piątą częścią serii”.

Jednak nie takie teorie chcemy ci wciskać, graczu. Chcemy abyś zauważył, że te dwie, niby zupełnie inne gry – jedna epicka w skutych lodem krainach, druga na gorących wyspach – mają ze sobą mnóstwo wspólnego. Ba, są jakby powiązane ze sobą. Historia lubi się powtarzać.

Piąty TES ukazuje się na jesień 2011. Data premiery Risen 2 nie jest jeszcze znana. Krążą plotki o 80% ukończenia i premierze jeszcze w tym roku.

Oczywiście nikt z graczy raczej nie chce otrzymać zabugowanego produktu, więc nie będzie miał za złe jeśli prace potrwają trochę dłużej – inaczej historia prawie idealnie się potwórzy. TES zostanie grą roku, a gra PB bombą optymalizacyjną.

Jeśli zaufać rozsądnej, lubiącej się powtarzać historii – dobrze wykonany Risen 2 powinien wyjść wiosną 2012. Wtedy otrzymujemy tzw. przewrót wydarzeń – i może nie będzie dotyczył on tylko daty premiery, a również jakości. Może to Risen 2 teraz będzie grą roku?

Czy wy również dostrzegacie te zależności i zgadzacie się z naszą tezą?

Risen 2 – Doberlec o potworach

Na rosyjskim World of Risen pojawił się ciekawy cytat z wczorajszego dnia. Pewien fan zapytał community managera o nowego człowieka od szkiców koncepcyjnych – Jana Krentke. Jest on jednym z nowych ludzi, którzy zastąpili część starego składu. Jan zastąpił konkretnie Ralfa Marczinczika, głównego projektanta lokacji czy potworów, ogólnie całego świata, w grach PB. Kolega z Rosji zadał naprawdę ostre pytanie, ale Daniel wyszedł z tego obronną ręką.

Vladgamer: Jak ci się podoba nowy artysta Jan Krentke? Jakie są jego silne i słabe strony? Jest dobrym zastępcą Ralfa? Ma doświadczenie i talent? Nie uważasz, że nowe potwory są nieco dziwne?

Doberlec: Uff, naprawdę nie mogę porównywać Jana do Ralfa, bo nie mam z nim bezpośredniego kontaktu. Co do potworów, myślę, że są udane, zwłaszcza, że ciężko wymyślić nowe potwory do fantasy.

Wiem, że dla wielu ludzi piaskowa świnia jest nieco komiczna, ale jeśli wiesz, że grzebie w piasku i małą latarką na głowie zarzuca przynętę na swoje ofiary i wskakuje na najmniejsze nawet niebezpieczeństwo, małe stworzenie i ty to widzisz – dobrze się bawisz.

A co wy sądzicie o potworach w R2? Jeśli chcecie sobie je przypomnieć, znajdziecie je w artykule Risen 2 – Potwory.

Nowa sonda!

Od ogłoszenia Risen 2 na GamesCom minęło ponad pół roku. Przez te pół roku nie za wiele się dowiadywaliśmy, aż do lutego, który był miesiącem Risen 2 – Dark Waters. Z powodu nowych informacji i upływu czasu zmieniamy sondę. Teraz pytamy Was o główną nowość – piracką oprawę! Zapraszamy do głosowania, a oto wyniki poprzedniej ankiety:

Risen 2 – raporty spóźnialskich

Co do stylu Risen 2. Podobnie jak w poprzednich grach Piranha Bytes, prowadzenie za rączkę będzie ograniczone do minimum, a więc jeśli będziesz chciał zwiększyć swoje umiejętności – musisz znaleźć trenera, który nie nauczy cię ot tak, musisz wykonać do zachęcenia go jakieś zadanie (lub po prostu wyciągnąć złoto). Wszystko tylko po to, aby rozdać punkty nauki, które zdobyłeś. Poza tym, gdy dostaniesz jakieś zadanie, w którym masz się gdzieś udać, gra nie postawi na mapie lub kompasie znaczników, aby pokazać krok po kroku gdzie masz iść. Musisz znaleźć te miejsca samodzielnie. Tak jak poprzednio, możesz zdobywać umiejętności jakie sobie tylko zażyczysz, aby zrobić idealnego specjalistę, dwuklasowca lub hybrydę – oczywiście dopóki masz po swojej stronie nauczycieli i punkty nauki (a może i złoto). Nie masz żadnego wpływu na startowego bohatera – zawsze wygląda tak samo, jest tym samym człowiekiem i ma ten sam głos. Natomiast wiele możliwości masz w trakcie gry, jak np. wybór przyjaciół (którzy z pewnością pomogą w walce) czy kreowanie specjalizacji bohatera.

Jeśli chcesz w tej grze być złodziejem, możesz również to robić. Nie możesz obrabować domów ludzi w ciągu dnia, bo tam przebywają, ale jeśli chcesz się włamać i pozbawić ludzi dobytku, zrób to w nocy. Tak jak poprzednio postacie będą wykonywały swoje obowiązki w wioskach i miastach, będą odpoczywać, trochę jeść, spać w nocy. Wygląd każdej postaci będzie teraz bardziej oryginalny, programiści mają wyposażyć każdą z nich teraz w przedmioty i różne akcesoria, co nada każdemu NPC niepowtarzalny wygląd.

Akcja gry toczy się na wielu wyspach w celu poprawy wydajności, gra będzie obciążać maszynę, załaduje, tylko tą wyspę, na której przebywamy. Mimo mniejszych wysp, gra wciąż jest ogromnym doświadczeniem. Twórcy chcą, abyś mógł wrócić do poprzednio odblokowanych lokacji i porozwiązywać zagadki lub po prostu zbudować potężną postać. Mają na celu zbudować świat, w którym nie ma „widocznych barier”. Oznacza to, że będzie dużo eksploracji i poznasz wiele grup społecznych. Musisz wybrać jedną drogę, jedną frakcję i nią podążać, jednocześnie licząc się z tym, że w różnych lokacjach nie będziesz mile widziany.

Jak widać R2 nie będzie kolejnym przystępnym pseudoRPGiem dla mas. Uspokojeni?

Źródło